O firmie
Neoplexi to polski producent wyrobów z pleksi i poliwęglanu, który specjalizuje się w mównicach konferencyjnych, kubikach ekspozycyjnych, skarbonach i niestandardowych realizacjach na wymiar. Firma działa z Celin i obsługuje zarówno klientów indywidualnych, jak i instytucje publiczne czy sieci handlowe. Zanim trafili do nas, mieli produkt na wysokim poziomie, ale strona internetowa po prostu tego nie komunikowała.
Jaki był główny problem na samym początku?
Strona Neoplexi miała potencjał, ale żeby go odblokować, musieliśmy najpierw uczciwie powiedzieć, co nie działa. Po audycie zebraliśmy listę konkretnych blokad, które trzymały stronę w ogonie wyników Google.
Najważniejsze wyzwania obejmowały:
- Brak optymalizacji treści pod realne frazy kluczowe — opisy produktów pisane językiem firmy, nie klienta.
- Struktura nagłówków H1/H2 praktycznie nieistniejąca, ani Google, ani użytkownik nie wiedzieli co jest najważniejsze.
- Brak sekcji blogowej do łapania ruchu na zapytania informacyjne typu „czym ciąć plexi” czy „jak zamontować poliwęglan”.
- Zdjęcia produktów bez opisowych nazw plików i atrybutów alt, czyli zero widoczności w Google Grafika.
- Linkowanie wewnętrzne praktycznie martwe, produkty i kategorie żyły w kompletnym oderwaniu od siebie.
- Brak danych strukturalnych schema, Google nie rozumiał że to sklep z konkretnymi produktami.
- Meta title i descriptions powtarzalne lub tak ogólne, że nikt w nie nie klikał.
- Pusty profil linkowy i niewykorzystane frazy lokalne mimo warszawskiej lokalizacji.
- Brak elementów E-E-A-T, nic co budowałoby zaufanie: żadnych informacji o produkcji, doświadczeniu czy ludziach za marką.
Jakie działania zostały podjęte?
Nie rzuciliśmy się od razu na pisanie tekstów czy budowanie linków. Najpierw potrzebowaliśmy pełnego obrazu sytuacji, dopiero potem mogliśmy działać precyzyjnie. Współpraca przebiegała etapami, każdy kolejny krok wynikał z tego, co odkryliśmy w poprzednim.
Audyt strony i konkurencji
Zaczęliśmy od dokładnego przeglądu tego, co już jest na stronie i jak wygląda rynek w Google. Przeanalizowaliśmy TOP 10 wyników dla najważniejszych fraz produktowych, sprawdziliśmy co robią konkurenci i gdzie mają przewagę. Jednocześnie prześwietliliśmy stronę technicznie, od szybkości ładowania po błędy indeksacji.
Dobór słów kluczowych
Na podstawie audytu zbudowaliśmy mapę fraz, nie tylko tych oczywistych jak „mównica konferencyjna”, ale też całego długiego ogona, który generuje realny ruch. Frazy typu „czym ciąć plexi w domu” czy „mocowanie poliwęglanu do drewna” okazały się złotem, którego strona wcześniej w ogóle nie wykorzystywała.
Zaplanowanie struktury strony
Przebudowaliśmy strukturę strony internetowej od podstaw. Każda kategoria produktowa dostała logiczną hierarchię, podstrony zostały ze sobą powiązane wewnętrznymi linkami, a nawigacja zaczęła prowadzić użytkownika zamiast go gubić.
Renowacja UX/UI
Strona przeszła gruntowny lifting wizualny i funkcjonalny. Poprawiliśmy układ podstron produktowych, uprościliśmy ścieżkę do zakupu i zadbaliśmy o to, żeby na mobile wszystko działało równie dobrze co na desktopie.

Utworzenie sekcji blogowej
To był punkt zwrotny dla widoczności. Blog zaczął regularnie odpowiadać na pytania, które ludzie wpisują w Google. Poradniki, porównania materiałów, instrukcje montażu. Każdy wpis celował w konkretny klaster tematyczny i budował autorytet domeny w oczach wyszukiwarki.
Optymalizacja techniczna i on-site
Na koniec dopięliśmy detale, które robią różnicę: unikalne meta title i descriptions, dane strukturalne schema na produktach, opisowe alty na zdjęciach, poprawione Core Web Vitals. Rzeczy niewidoczne dla oka, ale kluczowe dla Google.
Jakie były efekty optymalizacji i ciągłej pracy przy pozycjonowaniu strony?
Liczby mówią same za siebie, ale warto je zestawić w jednym miejscu. Poniżej podsumowanie tego, co udało się osiągnąć w ciągu 14 miesięcy systematycznej pracy przy pozycjonowaniu strony Neoplexi. Żadnych sztuczek, żadnych skrótów, tylko konsekwentna realizacja strategii, która zaczęła procentować szybciej niż ktokolwiek się spodziewał.
Wzrost wyświetleń: z 942 do ponad 111 000 miesięcznie (+11 685%)
W lutym 2025 strona generowała niecałe 1 000 wyświetleń w Google. W marcu 2026 było ich już ponad 111 tysięcy. Wzrost o blisko 11 700% to nie jest literówka. Strona, która wcześniej była praktycznie niewidoczna, zaczęła pojawiać się na dziesiątki tysięcy zapytań dziennie.

Kliknięcia: z 9 do 1 182 miesięcznie (+13 033%)
Na starcie strona przyciągała 9 kliknięć w całym miesiącu. Czternaście miesięcy później to samo generowała w ciągu jednego dnia roboczego. Łącznie w marcu 2026 strona zanotowała 1 182 kliknięcia z organicznych wyników wyszukiwania, czyli wzrost o ponad 13 000%.
Średnia pozycja: z 49 na 9 (poprawa o 82%)
To chyba najbardziej wymowna liczba. Strona przeskoczyła z piątej strony Google na pierwszą. Średnia pozycja spadła z 48,9 do 8,8, co oznacza poprawę o 82%. Większość fraz zaczęła lądować w TOP 10, tam gdzie użytkownicy faktycznie klikają.
350 fraz w TOP 10 w tym 90 w TOP 3
Według danych Senuto strona rankuje dziś na 350 fraz w pierwszej dziesiątce wyników, 88 z nich znajduje się w TOP 3. W TOP 50 jest już 859 fraz. Na początku współpracy te liczby były bliskie zeru.
Szacowany ruch organiczny: 2 500 wizyt miesięcznie
Senuto estymuje miesięczny ruch z organika na poziomie 2,5 tysiąca wizyt. Dla niszowej branży producenta wyrobów z plexi to wynik, który realnie przekłada się na zapytania ofertowe i zamówienia.

Co dalej?
Nie zwalniamy tempa. Z tygodnia na tydzień sukcesywnie zwiększamy widoczność strony, publikując nowe wpisy blogowe, które celują w kolejne klastry tematyczne. Równolegle wracamy do starszych treści i optymalizujemy je pod aktualne wytyczne Google, bo w SEO nic nie jest napisane raz na zawsze. Do tego systematycznie budujemy profil linkowy poprzez pozyskiwanie wartościowych linków zewnętrznych. A sklep internetowy? Regularnie rośnie o nowe produkty, co daje nam kolejne podstrony do pozycjonowania i kolejne szanse na złapanie ruchu, którego konkurencja jeszcze nie widzi.